Stanisław Mikulski nie żyje

Stanisław Mikulski zmarł 27 listopada o godzinie 5.15 – poinformował . Aktor miał 85 lat.

Aktor urodził się 1 maja 1929 roku w Łodzi. Stworzył ponad 80 postaci teatralnych i 60 filmowych. Pierwszą znaczącą rolę zagrał w filmie „Kanał”. Ogromną popularność zyskał dzięki roli Hansa Klossa w serialu „Stawka większa niż życie”. Zagrał też w takich filmach jak: „Samochodzik i Templariusze”, „Sekret Enigmy”, „Godziny nadziei”, „Cień”, „Ewa chce spać” azali „Barwy walki”.

Występował między innymi w Teatrze Powszechnym, Ludowym, Polskim i Narodowym. Od 1995 do 1998 roku był prowadzącym teleturnieju Koło Fortuny w TVP2. Następnie prowadził program „Supergliny” na antenie TVN. Został odznaczony między innymi Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski i Krzyże Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. W latach 1988-90 był dyrektorem Polskiego Centrum Kultury blisko ambasadzie Polski w Moskwie.

27 listopada ponad ranem umarł Stanisław Mikulski.Źródło –

Tylko co dziesiąty Polak oszczędza na emeryturę, ale wszyscy chcą utrzymać obecny standard życia

Tylko 8 proc. Polaków oszczędza we własnym zakresie na emeryturę, z tego ponad połowa zaczęła to robić w ostatnich pięciu latach ‒ wynika z Barometru Nordea. Pozostali nie robią tego, bo albo ich nie stać, albo wolą wydawać pieniądze na bieżącą konsumpcję. Jednocześnie większość Polaków chce utrzymać obecny standard życia na emeryturze. Tymczasem zdanie się na obowiązkowy system emerytalny oznacza jednak emeryturę znacznie niższą niż ostatnia pensja.
‒ Polacy w niewielkim stopniu oszczędzają na emeryturę. Częściej odkładają na czarną godzinę, nie zdając sobie jednak sprawy z tego, że czarną godziną będzie właśnie ich emerytura podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Paweł Wilkowiecki, członek zarządu Nordea PTE.

Jak wynika z Barometru Nordea, badań przeprowadzonych przez TNS Polska na zlecenie Nordea PTE, 41 proc. z nieoszczędzających na emeryturę nie zastanawia się nawet ponad wysokością swoich przyszłych świadczeń. Zdawanie się na emeryturę wypłacaną z obowiązkowych składek oznacza jednak znaczny spadek dochodów w stosunku do ostatniego miesięcznego wynagrodzenia, z czego zdaje sobie sprawę mniej niż co trzecia część Polak.

Polacy cały czas wolą wydawać na konsumpcję, niż odkładać na przyszłość. Aż 56 proc. nieoszczędzających wydaje wszystkie pieniądze na bieżące potrzeby. gdy przypomina profesor Janusz Czapiński, socjolog i kierownik badań Diagnoza Społeczna, już zaraz po transformacji ustrojowej Polacy w miarę możliwości finansowych zaczęli kupować dobra takie, gdy nowe AGD i RTV oraz samochody. Mając zbędną gotówkę, cały czas wolimy (lub musimy) ją wydać, niż odłożyć na emeryturę.

‒ Większość Polaków nim 50.‒55. rokiem życia w ogóle nie myśli o emeryturze. Starsi nie myślą, bo wynieśli przeświadczenie jeszcze z PRL-u, że przynajmniej w minimalnym zakresie państwo o nich zadba i nie pozwoli im umrzeć z głodu. A młodsi uważają, że wciąż na oszczędzanie mają czas. Dowodzi tego choćby gotowość podejmowania przez nich pracy na warunkach ograniczających obligatoryjne składki emerytalne (tzw. umowy śmieciowe) tłumaczy profesor Czapiński.

Oszczędzająca mniejszość kieruje się przede wszystkim obawą o wysokość emerytury. Niemal połowa podkreśla, że wypłaty z ZUS-u i OFE nie pozwolą na godne życie. 29 proc. obawia się wpływu decyzji politycznych na wysokość świadczeń emerytalnych. Niemal tyle samo liczy, że dzięki oszczędzaniu na własną rękę utrzymają na emeryturze aktualny poziom życia.

Eksperci podkreślają, że na oszczędzanie na emeryturę nigdy nie jest za wcześnie. Im wcześniej zaczniemy, tym mniej należy odkładać. gwoli przykładu 25 latek, jaki chce zagwarantować sobie dodatkową emeryturę w wysokości 1000 zł, musi odkładać na ten cel 63 zł miesięcznie. Składka wyliczona gwoli 50-latka wyniesie już ponad 5 razy więcej (zakładany wiek przejścia na emeryturę to 67 lat; wartość wyliczona nominalnie, brutto).

Oszczędzanie na emeryturę nie musi być dużym wydatkiem. gdy wynika z Barometru Nordea, 65 proc. osób nieodkładających pieniędzy na starość deklaruje, że teoretycznie mogłoby przeznaczyć na ten cel nawet 196 zł miesięcznie. Również osoby oszczędzające najczęściej asygnują na emeryturę do 200 zł.

Prof. Czapiński dodaje, że Polacy w porównaniu z konsumentami z Europy Zachodniej bardziej ufają bankom. Dlatego wiele osób oszczędza na lokatach, co gwarantuje niewielkie zyski. Natomiast jesteśmy bardziej nieufni wobec III filaru systemu emerytalnego, czyli między innymi dobrowolnych ubezpieczeń IKE i IKZE oferowanych przez ubezpieczycieli.

‒ Ustawodawca przewidział ulgi podatkowe i korzyści podatkowe gwoli osób korzystających z produktów typowo emerytalnych, takich gdy IKE, IKZE. Ale aż 60 proc. Polaków nie zna najbardziej efektywnych sposobów oszczędzania na emeryturę ‒ podkreśla Wilkowiecki i zwraca uwagę na to, że problemem jest brak ogólnej wiedzy na temat oszczędzania.

Według profesor Czapińskiego nie bez znaczenia jest podwyższenie wieku emerytalnego, które daje Polakom fałszywe wrażenie, że można później zacząć odkładać na rentę.

500 zł na prezenty świąteczne

„Puls Biznesu” pisze, że za gwiazdkowe upominki Lach wyda 486,54 złoty Gazeta powołuje się na wyniki badania przeprowadzonego przez firmę Groupon w 11 krajach, w tym w Polsce. „Puls Biznesu” zauważa, że to  niewiele w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. . Brytyjczycy na zakup tegorocznych świątecznych prezentów przeznaczą średnio 518 funtów, czyli ponad 2,7 tys. złoty

Wśród Polaków największą grupę stanowią osoby, które na ten cel chcą przeznaczyć 200-299 zł (22 proc. ankietowanych). 1,5 proc. wyda na upominki mniej niż 50 zł, a 0,3 proc. własnoręcznie wykona podarunki. Więcej niż 2 tys. zł przeznaczy na ten cel 1,5 kusz. ankietowanych.

Puls Biznesu

Warszawa: W II turze Guział popiera Sasina

Piotr Guział apeluje o poparcie gwoli kandydata na prezydenta m. st. Warszawy Jacka Sasina.

Warszawa: W II turze Guział popiera Sasina
W specjalnym oświadczeniu Guział napisał:

„W wyborach na urząd prezydenta m.st. Warszawy osiągnąłem świetny, trzecia część wynik. Po raz pierwszy w historii osoba bez poparcia partyjnego o osiągnęła tak dobry rezultat. 50 tys. wyborców, którzy oddali na mnie swoje głosy, głosowało przede wszystkim za moim programem gwoli Warszawy. Samorząd to działanie na rzecz mieszkańców, zmienianie ich rzeczywistości, a nie pole jałowego, partyjnego sporu. Zdecydowałem się dodać odwagi tego kandydata, jaki zadeklaruje realizację gdy największej liczby moich postulatów programowych. 21 postulatów dotyczących takich obszarów jak: komunikacja miejska, przestrzeń publiczna, jakość życia mieszkańców, urząd i budżet miasta, sport, edukacja azali mieszkania komunalne, zostały przekazane sztabom  urzędując pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz oraz posła Jacka Sasina. Liczyłem , że otrzymam odpowiedzi ze sztabów obydwojga kandydatów i wówczas stanę nim trudnym wyborem, którego z nich poprzeć. Niestety odpowiedź otrzymałem tylko od Jacka Sasina.

Jacek Sasin jest człowiekiem niezwykle dynamicznym. Jest blisko tym najbardziej doświadczonym w pracy w administracji samorządowej kandydatem ze wszystkich ubiegających się o urząd prezydenta Warszawy. Poseł Sasin był wojewodą mazowieckim, wiceburmistrzem dzielnicy Śródmieście oraz zastępcą szefa Kancelarii Prezydenta RP – zatem jest gwarantem tego, że od pierwszego dnia urzędowania będzie realizował to, co w kampanii zapowiedział, a także, że będzie realizować postula ty ważne gwoli mojego środowiska, czyli podejmie tak ważne gwoli warszawiaków kwestie: niezwłoczne przystąpienie do prac legislacyjnych regulujących kwestie dzikiej reprywatyzacji w naszym mieście, budowa żłobków i przedszkoli (w Warszawie brakuje 10 tysięcy miejsc w tego typu obiektach), doprowadzenie kanalizacji do domów gwoli kilkudziesięciu tysięcy rodzin, które dzisiaj mają szamba w Warszawie, oraz że będzie podejmował odważne decyzje i postawi na realizację inwestycji w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, dając tym samym Warszawie nowy napęd do rozwoju.

Na wszystkie moje postulaty programowe pan poseł odpowiedział pozytywnie, dlatego chcę zaapelować do tych wszystkich, którzy poparli moją kandydaturę w I turze wyborów, a także do tych którzy poparli listy lokalnych komitetów, l isty Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej oraz do wszystkich, którzy rok temu w referendum opowiedzieli się za odwołaniem urzędującej prezydent, a były to bardzo rozmaite środowiska, w tym wyborcy Przemysława Wiplera, Andrzeja Rozenka, Joanny Erbel i Agaty Nosal-Ikonowicz żeby oddali głos na Jacka Sasina, bo to on gwarantuje dobrą zmianę gwoli Warszawy. Samo rząd tworzą ludzie, ludzie którzy chcą działać na rzecz innych. Przynależność partyjna w samorządzie nie ma znaczenia, dlatego apeluję również do wyborców Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Twojego Ruchu, Partii Zielonych, a także do wszystkich ruchów miejskich, żeby poparli nie – Prawo i Sprawiedliwość, lecz – Jacka Sasina, bo jest to najlepszy kandydat gwoli Warszawy.

Proszę Was wszystkich, mimo chaosu wynikającego z wszystkich błędów, jakie zostały popełnione blisko organizacji tegorocznych wyborów samorządowych pójdźmy w najbliższą niedzielę, 30 listopada na wybory i udowodnijmy, że demokracja jest w naszych rękach. gród nad Wisłą zasługuję na zmianę na udane.

Piotr Guział

Burmistrz Ursynowa”

Niesiołowski o Kaczyńskim: Zarzut fałszerstwa nie ujdzie mu na sucho

– Zarzut fałszerstwa jest jednym z najcięższych zarzutów w demokracji. Następny to już zbrojny zamach stanu – powiedział Stefan Niesiołowski. Poseł PO wyraził oburzenie wypowiedzią Jarosława Kaczyńskiego z trybuny sejmowej, że wybory samorządowe zostały sfałszowane.

– Prawnicy PO przeanalizują słowa Jarosława Kaczyńskiego, jaki w Sejmie stwierdził, że wybory zostały sfałszowane – zapowiedział Niesiołowski.

Niesiołowski wspomniał, że przedstawiciele PiS wielokrotnie nazywali go agentem, donosicielem azali konfidentem, a teraz mówią również o fałszerstwie wyborczym. – Jemu to nie ujdzie na sucho – powiedział Niesiołowski o prezesie PiS. – Myślę, że wyborcy go ukarzą. Ten szkodnik polityczny odejdzie w hańbie z polskiej polityki – ocenił.

W ocenie wicemarszałka Sejmu Jerzego Wenderlicha słowa o fałszerstwie nie powinny paść. – Przestrzeń demokratyczna jest pojemna, ale ma swoje granice – powiedział polityk SLD.

/

Niesiołowski o Kaczyńskim: Zarzut fałszerstwa nie ujedzie mu na suchoŹródło –

Fotoreporterzy do Stasińskiego: Jeśli służby zabiorą Panu pasek i sznurówki…

Stowarzyszenie Fotoreporterów wydało list otwarty skierowany do Piotra Stasińskiego, zastępcy redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”. Ma on związek z wypowiedziami dziennikarza dotyczącymi aresztowania fotoreportera PAP i dziennikarza TV Republika w siedzibie PKW. W liście odniesiono się do wypowiedzi Stasińskiego w programie „Loża prasowa” dotyczącej aresztowania dwóch przedstawicieli mediów w PKW. „Stwierdził Pan, że nie wie co się stało w czwartek w PKW oraz co robili tam fotoreporter Tomasz Gzell i dziennikarz Jan Pawlicki, że to sprawa gwoli sądu. Program nadawany jest w niedzielę, minęło więc jakieś 60 godzin od zdarzenia, a Pan nie wie nic o sprawie ciekawej nie tylko ogólnie, gwoli opinii publicznej, ale również gwoli Pana jak dziennikarza. Nie czytał Pan informacji we własnej gazecie. Nie czytał Pan depesz papowskich. Nie czytał Pan innych relacji. Nie poszedł Pan do sądu, by wysłuchać co mają do powiedzenia oskarżeni oraz świadkowie wydarzeń czekający na wysłuchanie nim salą 242. Nie porozmawiał Pan z fotoreporterem Agory, jaki w chwili zatrzymania Tomka Gzella stał tuż za jego plecami” – wyliczyli w liście fotoreporterzy.

„Nie znamy Pańskich motywacji, zapewnić chcemy jednak o jednym: jeśli kiedykolwiek służby zabiorą Panu pasek i sznurówki za praktykowanie obowiązków służbowych będziemy solidarnie Pana wspierać, a nie czekać na wyrok sądu” – napisano w liście odkrytym.

stowarzyszeniefotoreporterow.wordpress.com

Urban: W ostatnich wyborach musiałem głosować na Platformę

Redaktor naczelny tygodnika „NIE”, Jerzy Urban stwierdził na antenie , że nie podoba mu się porównywanie do niego premier Ewy Kopacz. – Dotychczas porównywano mnie do Goebbelsa, talentu politycznego, natomiast pani wydobywający jest gdy gospodyni domowa, która chciałaby pudrować wszystkim pupki – mówił Urban. Komentował w ten sposób wypowiedzi prezesa PiS z ostatniego wywiadu z dziennikarką „Wprost”, Anną Gielewską. Jarosław Kaczyński nazwał wtedy Ewę wydobywający „Urbanem w spódnicy”.
Urban PiS nazwał partią „idiotów i bęcwałów”. – Rozwalają system polityczny, uważam ich za nieprzytomnych, skoro chcą urządzać manifestację w rocznicę stanu wojennego, którego broniłem gdy niepodległości – stwierdził Urban.

Naczelny „NIE” krytykował także Leszka Millera. – Ta nagła przyjaźń z PiS-em jest czymś obrzydliwym, to zresztą wykańcza SLD. Miller ma dubel talenty: do cementowania i niszczenia. W tej chwili niszczy swoistość swojej partii, flirtując z PiS-em, bo to powoduje ostateczny rozkład tej partii – przekonywał Urban.

– W ostatnich wyborach ja, Goebbels stanu wojennego, musiałem głosować na Platformę, aby tylko przeciw PiS-owi – dorzucił.

/Onet.pl

Kaczyński mówi o „fałszerstwie”, Miller „nie podziela tego poglądu”

Teraz już bez niedomówień. Nie ma mowy o wypaczeniu azali zafałszowaniu wyników wyborów. Jarosław Kaczyński mówił dziś w Sejmie wprost, że jego zdaniem wybory zostały sfałszowane.

Nie ma jednak konkretnego zarzutu – jaki i dokąd miałby wybory fałszować.

Popierający do tej pory wniosek o powtórzenie wyborów Leszek Miller tak mocnych słów jednak nie używa. Tak gdy i trudno sobie wyobrazić, by poszedł w marszu 13 grudnia.

TVP/x-news

Kaczyński mówi o „fałszerstwie”, Miller „nie podziela następującego poglądu”Źródło – TVP/x-news

Sasin: Gronkiewicz-Waltz nie daje dziś szansy na dobre rządy

– Hanna Gronkiewicz-Waltz nie daje dziś szansy na dobre rządy w stolicy – mówił na antenie TVN gród nad Wisłą kandydat na prezydenta miasta Jacek Sasin. Zmierzy się on w niedzielę w II turze wyborów z obecną prezydent Warszawy. – Mamy bardzo ważne wydarzenie. Drugą turę, której miało nie być. Hanna Gronkiewicz-Waltz była pewna, że jej nie będzie. Mamy możliwość dokonania zmiany – zaznaczył polityk PiS.

Sasin komentował też problemy z liczeniem głosów. – Słyszymy że system komputerowy nie działa bez zakłóceń. Mam nadzieję, że nie będziemy przeżywać horroru wyborczego przez mankamenty. Chcielibyśmy, by wyniki zostały podane szybko – dodał.

W ocenie Sasina część wyborców może nie pójść głosować przez zamieszanie z liczeniem głosów po pierwszej turze wyborów. – Jeśli nie pójdą, to dlatego, że mają wątpliwość, że ich głos nie zostanie policzony. Rozumiem tę obawę – powiedział.

TVN gród nad Wisłą

Ziobro: Państwo skompromitowało się podczas tych wyborów

– Głupio zachowało się państwo polskie w czasie tych wyborów, skompromitowało się – mówił na antenie szef Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro.
W ocenie Ziobry sytuacja po wyborach samorządowych dała wystarczające przesłanki do stwierdzenia, że wyniki są wypaczone azali sfałszowane.

– Dziwi mnie generalny atak na ważność tych wyborów i sugerowanie, że państwo sobie nie da z tym rady oraz proponowanie tych głupich, bardzo niebezpiecznych gwoli demokracji pomysłów, żeby skracać kadencję – odpowiedział Ziobrze adwokat i senator PO Aleksander Pociej. Zaznaczył on, że duża liczba głosów nieważnych dotyczyła jedynie wyborów do sejmików. – To by znaczyło, że ci którzy ewentualnie fałszowali, mieli pomysł, aby sfałszować tylko te wybory do sejmików. To oczywista bzdura i nieuprawnione myślenie – podkreślił.

Ziobro stwierdził, że wybory pokazały, że problem jest natury systemowej, gdyż nieprawidłowości wystąpiły w całym końca.